Posted by: romeksamolot on: 25/06/2009
Pozostają puste talerze, brudne sztućce i czasem pęknięty kieliszek. W parku nieuprzątnięte śmiecie po pikniku i wygnieciona trawa. Tuż przed zamknięciem restauracji kelner sprząta stoły, zaraz przekręcą zamek w drzwiach prowadzących w świat i krzesła wylądują nogami do góry.
- Która godzina panie Stanisławie?
- Za minutę dwunasta.

unknown - autor nieznany

Romek Samolot

Romek Samolot

Goodbye

Ciao
veto
o co cho?
nie wiem
przeciwko niewiedzy
http://www.mielzynski.pl/news.html i w tychze nowosciach wino nr 5 czyli pierwsze biale – to moj absolutny faworyt ostatnich czasow, ale dzis byc moze poznam nowe cudo bo jest szansa ze znow sie przejde na degustacje
E, nie żartuj. Jaki koniec? Protest song.
Rozumiem, ale i tak żałuję.
czego koniec?biesiadowania czy pisania?
dobra. tośmy się pośmiali
a teraz wracajmy
do jedzenia
bo o to tu chodzi
aaaajt?
Hmmm, dawno mnie tu nie było, a Ty Roman co wyczyniasz?
Jak pijesz, znaczy, że coś robisz
25/06/2009 @ 08:11
wakacjujesz? tak niespodziewanie? i to ma być dobre zakończenie?