Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – dzisiaj „Masło biedaków”

Ciotka się napatrzyła w Meksyku, oj napatrzyła. Trudno sobie teraz z nią poradzić.

 

numer1numer22

Advertisements

19 thoughts on “Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – dzisiaj „Masło biedaków”

  1. tak, słyszeliśmy wczoraj w tivi, kobieta lat 58, leciała z Nju Jorku do Warszawy, potem udała się na Podkarpacie, by spędzić z rodziną tych kilka świątecznych dni, wszyscy zostali poddani kwarantannie, pasażerowie samolotu też, co robiła przed wylotem z NJ, nie ujawniono

  2. To już aeroplany Lotu do Rzeszowa nie latają? Oni taką piekną wiatę mieli jak na przystanku PKSu – bagaże wystawiali na deszcz.
    Ale żeby kwarantannie poddawać za sam przylot… No, no – podkarpacie rulez.

  3. E, sceptycznie. „Zwykła” grypa – większe żniwo. Krążenie – największe. Może czemus się przysluzy jednak? Pilnowaniu się, a nie łażeniu z grypą, chrypą i zarażaniu wszystkich naokoło. Może. 😉 Fakt, że czekam na szczepionke i do Meksyku bym się mimo wszystko teraz nie wybrała, ale postanowilam nie panikowac. ;-)))) odwaznie wczoraj poszłam do El Popo i nawet nie uciekłam przezd rodowitymi Meksykanami przygrywającymi nam do tortilli. ;-)) Pozdrawiam :-)))

  4. Fajnie wyglądali ;-))) Uczta dla oka. ;-))) Mogli zostać, a tortilla i tak była niezła. :-)) I pyszny deser – banan w sosie mleczno-rumowym, taki lekki podkręcony kajmak, z pestkami granatu, plasterkami pomarańczy, kulką lodów, listkami mięty. Pyszny. I mojito, które uwielbiam. Dzieci lżejsza wersja – lemoniada. ;-)))

    • Za bardzo by ziało ogniem, jak na polskie podniebienia. My z mężem czasami je dewastujemy i lubimy ostre brzmienie. W Wwwie jest kilka meksykańskich miejsc. Czy Ciebie by urządziły, nie wiem, masz wyższe, niż ja, wymagania. Ja lubię te miejsca. :-)))

  5. Nie mam wysokiego zdania o takich miejscach. Brak prawdziwych smaków, generalnie Polakom meksykańskie jedzenie – to prawdziwe – śmierdzi, więc musi być przystosowane do europejskiego podniebienia.
    Z tą ostroscią to nie wiem – jukatańskie może byc ostre ale reszta raczej tak sobie.

  6. Nie wiem, czy byś był taki rozczarowany smakami w tych naszych meksykańskich miejscach na miejscu. :-)) Nie czuję sie na siłach do dyskutowania na temat meksykańskiej kuchni, bo choć faktem jest, że dużo o Meksyku czytam, lubię robić przepisy z książek poświęconych tej kuchni, z blogów itd., to jest pewna wiedza, którą warto by zgłębić w praktyce, a ja w Meksyku jeszcze nigdy nie byłam. Pozdrawiam :-)))

  7. Wierz mi. Jeśli kiedyś wybierzesz się do Meksyku – jedz na bazarach, w małych rodzinnych jadalnach – takich dziurach w ścianie, z ulicznych wózków i beczek przerobionych na grill. Proste jedzenie. Jeśli znajdziesz się w Mexico City możesz spróbować haute cuisine ale niestety ta jest podobna do innych. Jeśli zać znajdziesz się na Yucatanie – koniecznie świninę pieczoną w ziemi(też na straganach), i ostre rzeczy z habanero, zupę z kwaśnych pomarańczy – cuda cuda.

  8. Skorzystam. Poczekam, aż przejdzie ta fala grypy. To moje marzenie, ten wyjazd. I smakowanie, tak jak mówisz.

  9. Marzenie urealnię w przyszłym roku, może, ze ta świńska grypa się rozchasa. W tym się po prostu nie da. Nie przemyśliwałam, gdzie. Jak będę się wybierała, to będe myslała, bo lubię się decydować w ostatniej chwili. jak od decyzji mialby minąc rok, to bym zwariowała. ;-))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s