Śniadanie w południe(„High Noon”)

Jako, że Staszek przywiózl świeże szparagi z Peru – „Bo tam wiosna” mówi – to my szybko kokilki wysmarowaliśmy masłem, rozgrzaliśmy piekarnik do 180 stopni C i czekamy aż Staszek obrobi szparagi. Staszek obiera, gotuje 2 minuty, wyciąga, wrzuca do wody z lodem(by kolor i chrupkość zachować) kroi na 2 centymetrowe kawałki… A my szampana pijemy. Jak szparagi to szparagi – pełna elegancja.

Na dno kawałek dobrej szynki, listek szałwi, poćwiartkowany pomidorek koktajlowy, szczypta estragonu, parę kawałków szparagowych łodyg. Jajko. Sól i pieprz. Główki szparagów. Trochę śmietanki(30%). Przykryliśmy. Staszek włożył do piekarnika na 15 minut. Ja otworzyłem kolejną butelkę szampana. Staszek wyjął kokilki z piekarnika – śmietanka się bąblowała szalenie i wrząco. Posypał kawałkami ściętegona płatki parmezanu, ja rozlałem szampana.

Tak wyglądała historia śniadania w samo południe.

Reklamy

17 thoughts on “Śniadanie w południe(„High Noon”)

  1. A było tak: zamiast kokilek jedno małe, ale większe niż kokilka, naczynie żaroodporne. Nie było tragedii, ale mogło być estetyczniej. Brzegi i okolice dobrze zrobione, ale środek już bardziej płynny. Zakładam, że odpowiednie naczynie rozwiązałoby ten problem. W sumie miałam malutkie kokilki, ale bałam się, że zbyt małe. Dalej, były białe szparagi, zamiast zielonych. I za krótko piekłam. Wino musujące zastąpiło szampana. Mimo wszystko było pysznie i to śniadanko w moim wykonaniu traktuję jako udaną próbę generalną. Dziękuję za uwagę.

  2. Jeżeli jest przykryte nie może być płynne białko. Żółtko jak najbardziej.
    PS.wiesz, że szparagi blanszuje się 2 minuty przed wszystkim.

  3. Pingback: Bąbelki na śniadanie « wypijmy, wypijcie

  4. Nie przykryte musi iść pod brojler, nie do piekarnika(jak znajdziesz w Polsce poniżej 5000zł daj znać). Kwestia smaku ale – białe szparagi to ja bym z jajkami w koszulkach, sosem holenrerskim i karmelizowanym zielonym melonem. I szampanem, szampanem…
    – Taaa jest!

  5. jassssssssne…. polski gugiel pod hasłem brojler to Pan wie co wypluwa, więc raczej sukcesu nie przewiduję.

  6. taaaa… polski google – oksy_moron.
    In the United States and Canada, when the heat source for grilling comes from above, grilling is termed broiling.[2] In this case, the pan that holds the food is called a broiler pan, and heat transfer is by thermal radiation.
    In the United Kingdom, Commonwealth countries (except Canada), and Ireland, grilling generally refers to cooking food directly under a source of direct, dry heat. The „grill” is usually a separate part of an oven where the food is inserted just under the element.[22] This practice is referred to as „broiling” in North America. In electric ovens, grilling may be accomplished by placing the food near the upper heating element, with the lower heating element off and the oven door partially open. Zdjęcie(cza przewinąć w dół) http://www.antiquegasstoves.com/pages/aptokm.html

    • zwłaszcza gdy wpisuje się brojler przez jot. nie wiem o jakim ograniczaniu pan mówi, wyniki miały być po polsku.

      • Gooood, cena miała być równowartością polskiej waluty i do kupienia na miejscu.
        Kontekst proszę pani kontekst. I tak pani nie znajdzie – jeśli już to pewnie Salamander(nie jaszczurka) ale to nie do domu. Zrobiłem głupotę nie przywożąc kuchenki i teraz nawet nie mam w piekarniku 350C o broIlerze nie wspominajac. Cierpię na brak ciepła.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s