Gotowanie nocą bez świadków i gwiazd

Księżyc już zaszedł, psy się uśpiły i coś tam klaszcze za oknem.
Czyli noc ciemna, wszyscy śpią, ja skradam się do kuchni na paluszkach.

Oto lodówka… lecz drzwi zamknięte, widze że jestem zdradzony.
Czyli, że nikt znowu nie zostawił środkowonocnej przekąski.

Słabą niewinność łatwo uwiodą, teraz wracając do łóżka tłukę o drzewo koszyk mój miły, wieniec różowy stargany.
Tu autor chciał powiedzieć, że mimo wszystko zrobi sobie jedzenie w środku nocy. Najwiekszą radością zaś jest północne śniadanie – symbol tłuczonego koszyka wyzwalający z długiego okresu łakomstwa, marnowanego na sen.

Piekarnik jakoś udało mi się włączyć z pomocą nikłego światła latarki. Ustawiłem 180oC. Pokroiłem chałkę na grube kromki (w dzień miałyby z 1.5 centymetra, ale w nocy – kto wie?). Do miski wlałem szklankę mleka i wbiłem 2 jajka, dodałem szczypte soli i dwie szczypty gałki muszkatołowej, łyżeczkę vanilli i łyżkę cukru. Ubiłem w ciszy. Nikt się nie obudził.
Na talerz wysypałem potłuczone – dziwnym trafem w plasterki – migdały. Roztopiłem masło na mojej patelni z tłumikiem, a gdy zaczęło się pienić maczałem kromki w misce, kładłem na talerz z migdałami by przylepiły się i smażyłem po cichutku. Tłumik patelni niwelował aromat migdałow i masła.
Za oknem zawył słowik. Pewnie złapał go pies.
Wzruszyłem ramionami bo nadszedł czas by układać usmażone toasty na wysmarowanej masłem blaszce do pieczenia. Po piętnastu minutach osiągnawszy kolor nocnego złota były gotowe. Jeszcze tylko przekroić je na pół, posypać na talerzu cukrem pudrem i znaleźć syrop klonowy, świeże truskawki, dżem morelowo-rabarbarowy…

Advertisements

2 thoughts on “Gotowanie nocą bez świadków i gwiazd

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s