Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – Gotowany Łosoś

Jeśli jesteś bogatym biznesmenem, masz majętną rodzinę, możesz się zapożyczyć pod mieszkanie lub skrawek ziemi – ugotuj ŁOSOSIA. I nie mówimy o nędzy karmionej kukurydzą i soją z antybiotykami oraz hormonami – by zwalczyć anemię i morskie wszy – o mięsie barwionym kapsułkami z barwnikiem na kolor fluoryscencyjno-pomarańczowy(klienci w końcu tego wymagają), z metkami „norweski” czy organiczny.

Weźmy kawałek alaskańskiego Sockeyes, przykryjmy ledwo wodą w płaskim garnku, wyciśnijmy dwie cytryny i wrzućmy wyciśnięte do środka razem z ziarnami zielonego pieprzu i paroma listkami laurowymi. Zagotujmy lekko i odstawmy na bok. Ryba pięknie dojdzie w gorącej kąpieli. Ci co jedli dawno temu wiedzą o czym piszę – o proustowskich piscis, o głęboko tajemniczym, wielkim, wypełniającym smaku.

Odwiedźcie Dębicę

Reklamy

8 thoughts on “Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – Gotowany Łosoś

  1. ale na pewno niezwykłą, moje wspomnienia z lat 80. są takie, że babcia dostaje paczki z Ameryki, a tam mąka i cukier właśnie (jeszcze pomarańcze, czekolady milki, biały pieprz, masło orzechowe), ale jakie to wszystko, ba! niezwykłe, amerykańskie

  2. Biały pieprz to ja kupowałem(za PRLu) z prywatnym sklepie kolonialnym w moim powiecie – natomiast najbardziej cieszyłem się z darów USDA gdzie był pomarańczowy żółty ser do cheeseburgerów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s