Pukam do niebiańskich bram

U niebiańskich bram bram zadają tylko jedno pytanie:
– Co kładłeś na pizzę?
Duszyczki wydają się zaskoczone, zdezorientowane, oczekują pytań o dobre uczynki, wstydliwe sekrety. Dałeś dziadziusiowi złotówkę – wchodzisz. Zbiłeś dziewczynkę w piaskownicy – won. A tu pada tylko jedno pytanie:
– Co kładłeś na pizzę?
– No normalnie, kurczaka – mowią i widząc dezaprobatę szybko dodają:
– I tuńczyka z puszki i smażone pieczarki i śledzia ale bez uszu.
Karcący wzrok zdaje się płonąć, nie myśląc kontynuują więc wyliczankę:
– …i tasiemkę starą bo myślałam, że to makaron i dwa złote ale oddam potem…

Co można wyznać bez wstydu? Prosciutto, cebula i ser!

Ciasto każdy robi po swojemu i takie jak lubi. Kto nie robi – kupuje. My również kupujemy bo z natury jesteśmy leniwi; kupujemy raz surowe, raz gotowe.

W zimie wierzch pizzy robimy tak: kroimy cebulę w kręgi i smażymy na małej ilości oliwy z oliwek wraz z przepuszczonym przez praskę czosnkiem. Po paru minutach dodajemy świeżą, soczystą i słodką czerwoną paprykę. Może być pokrojona w paski (mężczyźni) lub w kostkę (kobiety). Smażymy kolejne parę minut. Przykrywamy i dusimy uważając by nie rozgotować na papkę.
Zdejmujemy z ognia i pozwalamy przestygnąć.
Rozkładamy równo na cieście. Na wierzch kładziemy włoskie prosciutto (najlepsze w tym wypadku)  lub niemiecką wędzonkę ze Schwarzwaldu (niezależnie od pochodzenia pokrojoną w paski).
Układamy plastry mozarelli i oberwany z łodyg, grubo pokrojony rozmaryn.
Pieczemy, aż ser bąbluje wesoło, a my już chcemy jeść – nie czekać.

Po przekroczeniu niebiańskiej bramy, przydzielają łóżka. O co pytają?
– Z czym mieszałeś whisky?

 

(Odwiedźcie Dębicę)

I love SPAM

SPAM SPAM SPAM SPAM SPAM
yum yum yum yum yum yum yum
finger lick’n good

–Anonymous

Nigdy nie popełniłem tego wyznania i dopiero BBC zmobilizowało mnie do publicznego wyznania miłości. Długi artykuł, zdjęcia – to już siedemdziesiąt lat odkąd Hormel produkuje mielonkę w puszkach, a ludzie smażą, mikrofalują, kładą na kanapki, jedzą z ogórkiem kiszonym, musztardą, ketchupem i sałatą, piszą skecze

Wystarczy obtoczyć w bułce, usmażyć i obiad lub kolacja gotowa. A jeszcze z dobrymi ziemniakami z proszku… Niestety nie do dostania w Polsce(jeśli jest gdzieś – napisz do mnie) – pozostaje ebay.

ARCHIWUM WIERSZY HAIKU NA TEMAT SPAMU SPAMK-KU

(Odwiedźcie Dębicę)

Minestra? Si! – di Cavolfiore

Zupa dla Pani Joe w nawiązaniu…

Kalafiorowe pole rośnie wokół mnie

W dużym garnku rozgrzej 3 łyżki oliwy, dodaj kalafior (umyty i pocięty na pojedyncze kwiatuszki).

W kalafiorowym polu jak warzywo tkwię

Smaż aż zacznie mięknąć i brązowieć.

Łyżką na dół zakopany niczym struś

Dodaj pokrojoną średnią czerwoną cebulę, cienkie plasterki 4 ząbków czosnku, 2 liście laurowe i ździebko pokruszonej ostrej papryki.

Chcesz mnie spotkać – łyżkę obok w ziemię wpuść

mieszając, pogotuj kolejne 5-8 minut.

Wszystko się może smażyć

Wszystko się może smażyć

Kalafiorowe o ogrodzie miewam sny

Dodaj 4 szklanki/1litr bulionu z kury i pół puszki przecieru pomidorowego

W kalafiorowym stanie jest najlepiej mi

dobrze wymieszaj i gotuj na wolnym ogniu aż kalafior będzie miękki.
Dodaj tyle wody ile wygotowało się w międzyczasie, dodaj soli i pieprzu do smaku i zagotuj.

W zupie leżę – dołem głowa, górą nać

Dodaj pół opakowania makaronu (małe kolanka) i gotuj 2 minuty dłużej niż zaleca przepis na opakowaniu. Wyłącz ogień, dopraw i ewentualnie dolej wody – zupa jednak powinna być gęsta.

– Kto mi powie: co się jeszcze może stać ?

Podawaj posypaną twardym włoskim serem (Parmezan, Grana Padano)

Wszystko się może smażyć?
Wszystko się może smażyć?
Wszystko się może smażyć?
Wszystko się może smażyć?

Romek Samolot w połowie –  

reszta Lady Pank

 

Odwiedźcie Dębicę !

Pojedli jarsko na święta?

Przepis prosty – gotujemy trochę penne rigate, nie za miętkie żeby były one i zapiekamy w 180 stopniach z czerwonym sosem, przykrywając w ostatniej chwili serem provolone. Butelka Valpolicelli i już. Kto głodny po karpiach i śledziach, ten się naje.

Odwiedźcie Dębicę !

Jako, że…

..idą święta i wszyscy rzucą się do zakupów, lepienia pierogów, smażenia karpia, gotowania barszczu/zupy grzybowej(w zależności od regionu), mieszania maku z kluskami, pieczenia tortów, doprawiania śledzia, ucierania mas do placków, mielenia maku, kosztowania świątecznej gorzałki – ja oddaję się lenistwu – porankom pełnym kawy i fajki, popołudniom alkoholizowanym w promieniach wcześnie zachodzącego słońca, przerabiającego rubin w kieliszku na Technicolor; zapachom żółtawego papieru i dziwacznym krojom czcionki. Pozwolę się karmić łyżeczką powracając do pierwotnych przyjemności czytania esejów o fotografii i muzyce. Winter Solstice – odrodzenie Dnia.

Wy drodzy czytelnicy zajęci przygotowaniami, stracicie czas i ochotę na odwiedzanie blogów tak jak ja tracę na pisanie. Po wszystkim odtworzymy magię na pikselowym papierze fotograficznym i opiszemy bębniąc w klawiaturę aż sąsiedzi zastukają w kaloryfer. Tymczasem wszystkiego dobrego i góry świątecznych cupcakes(czy istnieje polskie tłumaczenie?).

(nie zapominajcie odwiedzać Dębicę gdzie zima i śnieg po pachy)

 

Kluchy z patelni

Poznajmy makaron:
– Proszę Państwa – oto makaron Spaghetti (znaczy grube nitki bez jaj)
– Makaron – oto Państwo.

Musimy przyznać, że zdziwiliśmy się. Makaron (zwykłe spaghetti bez jaj) – zrozumiał pojęcie Państwa.
HAAA! – pomyśleliśmy – jest jeszcze czas, można się zdecydować lub zmienić wcześniej podjętą decyzję.

Jeszcze jest czas – nim przyjdą przymrozki i wymiotą ostatnie puszki włoskich pomidorów z półek sklepowych. W międzyczasie więc, nagrzewamy piekarnik do 180ºC . Na natłuszczoną blachę lub folię wyjmujemy z  puszki włoskie pomidory i pieczemy aż się pomarszczą i skarmelizują – około 10 minut.
W tym czasie gotujemy opakowanie spaghetti zgodnie z zamieszczonym na nim przepisem.

Rozgrzewamy patelnię na średnim ogniu. Na patelni – łyżka oliwy i łyżka masła. Dodajemy pokrojoną cebulę i przeciśnięte przez praskę 3 ząbki czosnku. Smażymy na złoto. Dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki (6 – 8 sztuk), ćwierć szklanki wytrawnego czerwonego wina, sól i pieprz do smaku. Gdy pieczarki zmiękną dodajemy przygotowane wczesniej pomidory i garść porwanej, świeżej bazylii. Mieszamy.
W dużej misce łączymy odcedzony makaron z zawartością patelni według znanego już wzoru:
– Makaron, oto Zawartość Patelni.
– Zawartość Patelni, oto Makaron.
Podajemy z dużą ilością startego sera Parmezan lub Romano.

Makaron – kto by pomyślał, no, no… Odwiedźcie Dębicę !

Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – sałatka albo puree

Korzeń selera, jabłko Granny Smith, ugotowany na bardzo miękko ryż o wysokiej zawartości skrobii. Przejechane ręcznym mikserem lub blenderem  – puree do lekkich mięs(odrobina wody pomaga). Pokrojone w zapałkę – sałatka do ryby(skrop paroma kroplami soku z cytryny).

Odwiedźcie Dębicę