Kapuśniak z fasoli

Nadejszła chwila zup i gulaszy, półroczna chwila zwana zimą. Ubieramy się ciepło, chowamy ręce do kieszeni, a nosy pod szaliki. Grzejemy się przy ogniu, zajadamy ciężkie i gorące zupy i wypatrujemy wiosny. Bardziej szaleni podgrzewaja piwo i wino.  Czas na zupę najwyższy. W planach był gulasz z King Konga ale miejscowy rzeźnik odradzał mięso jako nie do końca pozbawione częsci samolotowych i włosów blondynki.

Pozostała więc zupa, a do zupy:

  • 1 szklanka małej białej fasoli namoczona przez noc i ugotowana na miękko w dużej ilości wody. Odcedzonej.
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek
  • 2 średnie cebule pokrojone w grubą kostkę
  • 2 pory (cześci jasnozielone i białe) dobrze wypłukane i cieńko pokrojone
  • 2 marchewki pokrojone w centymetrową kostkę
  • 2 łodygi selera naciowego grubo pokrojone
  • 2 ziemniaki – znów gruba kostka
  • 2 zabki czosnku pokrojone w cienkie plasterki
  • 2 łodygi tymianku
  • 1 łodyga rozmarynu
  • 1 liść laurowy
  • 1/2 gówki małej białej kapusty pokrajanej tak sobie
  • 3 łyżki przecieru pomidorowego
  • Do przyprawienia: sól, pieprz, ostry sos(tabasco), sos sojowy, sok z cytryny

Gotujemy fasolę aż będzie miętka. 45 minut gotowania mamy jak w banku.
W międzyczasie w dużym (8L) garnku rozgrzewamy oliwę na średnim ogniu. Dodajemy cebulę, pory, marchewkę, seler, ziemniaki, czosnek i zioła. Gotujemy mieszając od czasu do czasu pozwalając jarzynom zmiętknąć deczko. Dodajęmy kapustę i gotujemy mieszając od czasu do czasu by jarzyny zmiętkły bardziej niż deczko. Solimy i pieprz… dodajemy pieprzu.
Po pieprzu przychodzi czas na przecier pomidorowy. Rozprowadzamy go równo za pomocą mieszania. Zmniejszamy ogień i gotujemy z…. yyyyy… yyyy… 10 minut.
Odcedzamy fasolę i dodajemy ją do reszty jarzyn (mieszu-mieszu), całość zalewamy zimną wodą tak by przykryć wszystko 5 centymetrową warstwą HdwaO. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień, przykrywamy i gotujemy na małym ogniu 45 min, do 1 godz.

Zupa będzie bardzo gęsta – idealna na zimę. W lecie dodajemy więcej wody i podajemy zupę dużo rzadszą.
Z czym podajemy?
Z chlebem natartym czosnkiem i upieczonym w piekarniku i serem (pamezan lub grana padano) startym wprost do talerza.

Odwiedźcie Dębicę

Reklamy

13 thoughts on “Kapuśniak z fasoli

  1. łodygi tymianku i rozmarynu, i selera, wszystkie te łodygi dostać w jednym sklepie naraz w taką pogodę… zawsze piętrzysz trudności

  2. No bo kto ma tyć? Po serze i wódce? Ser na smak, na który i tak nikt nie zwraca uwagi – kogo obchodzą aromaty w kraju wiśniówko-żubrówko-śliwowicyżołądkowej i win z cukrem gotowanych zimową porą z liściem bobkowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s