TKŚ

…czyli „idą święta, ida święta, w rzeźni kwiczą już zwierzęta”, a przypomina mi o tym pani pravdanek wysyłając mnie na zakupy – za co dziękujemy. Ja dopiero dzisiaj wystałem na poczcie moją pomysłowość ale jak widać na obrazku bezwiednie.

.

Zakupy… ach te kobiety.

Odwiedźcie Dębicę gdzie ciężko cokolwiek „normalnego” kupić.

Advertisements

22 thoughts on “TKŚ

  1. Bycze ogony są(nędzne – uzbrój się w cierpliwość – zobaczysz jak się je robi na święta w nowojorskim Momofuku), nie ma natomiast nawet pieczarek brunatnych czyli crimini czyli młodych portobello, a co dopiero te z duzymi kapeluszami do nadziewania.

  2. Nie, coś Ty skąd wezmę policzki i rice cackes do ogonów. Ale cuś wymyślę. Lubię prawdziwy bardzcz na zakwasie z uszkami grzybowymi spod płota bo się doskonale z Pinot Noir kojarzy. Może budyń z szynki – kupiłem formę do robienia, może uda mi się normalną rybę kupić, może pólmiękkie jajko z puree ziemniacznym(jak powtarzam 2 ziemniaki na 2 kostki masła) i czarnymi truflami – zobaczymy…

  3. Nie wiem – nie przepadam za takimi wypiekami jak makowiec, sernik, piernik, mazurek. Wolę sery na deser. Tak samo prawie nie pijam gorącej harabaty(może ze 4 na rok). Nie spożywam, ptactwa i nie pijam mleka – wręcz się go brzydzę. O – i tutejsze jajka mi śmierdzą. Za grzybami nie przepadam, ale czasem zjem ze sklepu, nie spod płota.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s