Kotlet zwołowy

Skoro nazywają świński ochłap STEAKIEM Z KARKÓWKI,  ja nazwę befsztyk kotletem.

Pychota jak podeszwa butów żołnierza  niezwyciężonej Armii Czerwonej.

PS. Może powinienem zmienić nazwę bloga na „Najkrótsze recenzje kulinarne byłego obozu sowieckiego”?

odwiedźcie Dębicę tak czy siak

Frytki z Awokado

Czyli jak usmażyć sobie owoca.

Kupić owoca. Rozgrzać olej w średnim rondelku lub małym woku do 191 stopni C. Pokroić owoca w ćwiartki i panierować  w kolejności – mąka z solą, roztrzepane jajco, panko (można użyć wiórek z bardzo grubo pokruszonej pszennej bułki). Smażyć partiami na złoto – 30- 60 sekund. Przekładać na talerz wyściełany papierowym ręcznikiem. Jeśli dużo tego owoca to można trzymać w ciepłym piekarniku by nie zmarzł(90 C).

Chrupać.