Pomyślałem – czas kończyć, wstydu oszczędzić

Tyle lat, tyle dni. Przepisów namnożyło się w polskim internecie , a to Nigella, a to Oliwier, a to amerykański „7 layer dip” przerobiony na sałatkę, a to klopsiki po czesku ze styropianem i serkiem topionym + bigosik z wódeczką czyli stały fragment gry. Zmęczyło mnie łażenie po coraz to gorzej zaopatrzonych sklepach, nawet z tzw. delikatesów znika parmezan, chorizo, smażona fasola. Dobrej wolowiny jak na lekarstwo. Więc po co się męczyć? Napiszę jeszcze o dwóch winach, jednym makaronie i chyba usiądę na laurach, przynajmniej spodnie na siedzeniu będą miały miły aromat.

W 2005 roku pisałem tak:

Podkasty zdobywają internet. Prywatne audycje radiowe w formacie mp3. Subskrybujesz ( programy są tutaj ), ściągasz do iTunes, ładujesz iPoda i codzienne dojazdy do pracy stają się prawie do zniesienia. Albo słuchasz w domu jak radio – na wszystkim co jest w stanie odtworzyć mp3. Bez abonamentu.
Moje ulubione podcasty o winiejedzeniu

Z tego ostatniego podcastu – Eat/Feed – pochodzi przepis na Tonkatsu czyli japońskie kotlety schabowe. Tonkatsu rożnią się od polskich kotletów tym, że są smażone na oleju sezamowym i obtaczane w panko. Panko można zastąpić grubo zmieloną pszenną bułką (bez skórki).
Obtaczamy posolone i popieprzone kotlety w mące/jajku/panko/jajku/panko. Smażymy na złoty kolor. Podajemy pokrojone w paski szerokości 1 1/2 cm na surowej, poszatkowanej kapuście z miską ryżu i ostrym sosem z supermarketuOrientalne dodatki do tego dania ogranicza tylko wyobraźnia, kieszeń i dostępność. Schabowe zaś są dużo zdrowsze od tradycyjnych z zimiokami. (kapusta nie biała polska na której można zęby połamać tylko zniknięta zielona importowana)
Tak było…
odwiedźcie Dębicę

Zdjęcie tygodnia – chili con carne

Oraz  przepis na chili w polinglisz.
Na osobiste życzenie Pani Jabłuszko

Składniki:

large dried ancho chiles, stemmed and seeded

3 ząbki garlic, roughly chopped

1 teaspoon mielonego cumin

2 tablespoons olive oliwy

1 1/2 pounds mielonego beef

1 średnia onion, cut into 1/4-inch części

1 15-ounce puszka diced tomatoes, drained
(moje ulubione to fire roasted Muir Glen
niezrównany flavor – w Polsce zwykłe włoskie Pelati)

1 or 2 15-ounce puszka pinto beans, drained
(moje ulubione to La Preferida – można również
pomieszać puszkę pinto z puszką czarnej fasoli)

2 tablespoons masa harina
(mąka lecz NIE DO TAMALES)

1 1/2 teaspoons soli

Garnishes:
Shredded ser Chihuahua or Monterey jack, Mexican-style sour cream, chopped szczypiorek, tortilla czipsy and cilantro.

Robi się tak:

Heat a patelnię over medium ogniem.
When hot, toast ancho chiles one by one: open flat and press down with spatula until the chile releases its aroma and toasts lightly, 10 to 15 seconds. Flip and toast the other side. In a small bowl, cover the chiles with hot water and let rehydrate 30 minutes, stirring frequently to insure even soaking. Drain, zostawiając wodę do póżniejszego użycia.

In a blender, combine the chiles and a little water(w której moczyły się papryki), czosnek, and cumin. Blend to a smooth puree, scraping down and stirring frequently. (If the mixture won’t move through the blender blades, stir in a tablespoon or two of water to get things going.) With a rubber spatula, work the chile mixture through a medium-mesh strainer into a bowl.

Heat oliwę in a medium-size (4-quart) pot (preferably a Dutch oven or Mexican cazuela) over medium-high heat. When hot, dodaj mieloną wołowinę and cebulę. Stir, breaking up clumps, until browned thoroughly, about 10 minutes. (If there is lots of rendered fat, tip it off and discard.)

Add the chile puree and stir for about 5 minutes as the mixture thickens and concentrates all those rich flavors. Stir in 2 cups wody and simmer, uncovered, for 45 minutes. Add tomatoes, beans, masa harina and salt. Częściowo cover and simmer delikatnie over medium-low, mieszając frequently, dopóki the sauce has reduced to coat mięso rather thickly, około 30 minut.
Podawaj ze startym Chihuahua cheese, śmietaną, chives, tortilla strips and cilantro for each person to add to the chili as they want.

Bon appetit!