Wino na koniec tygodnia – Jean Louis Quinson, Petit Chablis Le Donjon des Escholiers 2008

Najprostsze chablis (Chardonnay) z francuskiej Burgundii, z winogron rosnących na większej wysokości i na mieszanej glebie wapiennej. Stąd przyjemny posmak kwasowości, aromatyczny bukiet z przewagą zielonych jabłek, delikatne i młode jako, że nie nadaje się do leżakowania. Zupełne przeciwieństwo szardonnajów z nowego świata.

Piliśmy do krokietów z makreli, lecz można i do delikatnego mięsa, czy szparagów. 12% prądu, -60 zł wagi portfela.

Wino na koniec tygodnia – importowane białe gronowe 2009

Co tu dużo pisać  – wino takie, jakie Sauvignon Blanc być powinno. Doskonałe do ryby i frutti di mare (cokolwiek to znaczy) i koziego sera „Crottin de Chavignol”. Lekko ponad 50 zł. Polecam.

Sancerre i wioska Chavignol to we Francji chyba.

(odwiedźcie Dębicę)

Wino na koniec tygodnia – Pinot Grigio 2008

Za granicą wypijaliśmy tonę przemysłowego wina z włoskiego Veneto  – słomkowo-żółtego, łagodnego ale nie owocowo-słodkawego Pinot Grigio Ecco Domani. Na co dzień do wszystkiego do czego podchodzi białe wino, ze względu na cenę i dostępnosć. Można powiedzieć House Wine. W Kraju-Raju trzeba było znaleźć podobne w czym pomogła nam wersja Aldi czyli LIDL. Wino bez nazwy – za nazwę robi grono Pinot Grigio(zwane Pinot Gris gdzie indziej) o pięknej nalepce ze złotym napisem Italia – jak się nie oprzeć. Smak podobny – pewnie ta sama fabryka, cena niższa – 14,99 peelenów, kwasowość ta sama, 12% prądu, owocow prawie brak – może grejpfruit albo cytryna. Nowe Domowe Wino na karafki.

Odwiedźcie Dębicę gdzie wina na karafki tylko w jednym miejscu.

Wino na koniec tygodnia – Fontallada Brut Nature NV

Czyli bąbelki z hiszpańskiej Katalonii  – Cava pod gazem. Mieszanka winogron Xarelo, Parellada i Macabeo – wytrawna i mineralna z wyeksponowaną grejpfrutową goryczką i dobrą kwasowością. Mniej gazu niż w szampanie znaczy mniej bekania przy stole więc i mniej zabawy. Siostrzana Fontallada Brut jest bardziej owocowa i zbliżona do półwytrawności – co kto lubi. 11,5% prądu za niewiele ponad 30 zł wydaje się doskonałym stosunkiem jakości do ceny. Sprzedawca twierdzi,że specjalnie konfekcjonowana dla najlepszego sklepu winiarskiego w Hiszpanii – Villa Viniteca.

Odwiedźcie Dębicę

Wino na koniec tygodnia – Andre Montessuy Macon Villages 2008

Recenzja po chińsku: 開瓶是甜美的香氣, 平順的口感, 有些許的豐腴感又不太過, 餘韻有些酸度, 算是相當好喝的一隻酒, 值得推薦, 稍微醒一下, 好喝順口且香氣甜美

Przyjemne, niedrogie(Auchan), dobre do ptaszka i białych sosów, do ryb odrobinę zbyt owocowe. Właśnie nim popiliśmy krem z kalafiora z groszkiem ptysiowym.

Wino na koniec tygodnia – 2006 Signatures du Sud

Mógłbym powtórzyć notatkę sprzed dwóch tygodni – również nadające się na aperitif Chardonnay, tym razem z Francji i nie mieszane z Viurą. Równie gęste(masłowe), mocno owocowe, kwiatowe i dobre dla pracowników perfumerii. Muszę przyznać, że daleko na samym końcu czuć kwasowość co pewnie jest zasługą „magicznego” terroir czyli w tym wypadku ziemi „argilo-calcaire” – mieszanki gliny, wapiennej skały i skamieniałych muszli z ostryg. Plusem jest cena o połowę niższa niż tydzień temu – poniżej 20 zł w wielkiej francuskiej sieci super hipermarketów o nazwie niemieckiej(jakby).

Da się wypić w środku tygodnia, ewentualnie do orientalnego jedzenia. Definitywnie nie do owoców morza jak zachęca etykietka. Najlepiej – do stymulującej konwersacji.

Wino na koniec tygodnia – 2009 Zeta

Viura(Macabeo) pomieszane z Chardonnay w stylu amerykańskim. Pełne, masłowe, melonowo-brzoskwiniowe. Podwójna fermentacja(malolactic fermentation) jak nic. Dla miłosników tego typu wina, lubiącym kwasową mineralnosć nie trzymanego w dębowych beczkach wina(unoaked), odradzam.

Dobre do kurczaka, białych sosów, majonezu. Ryby zostawiłbym w spokoju. 12,5% za 35 Zeta prosto z hiszpańskiej Navarry znaczy ze stolycy.

Wino na koniec tygodnia 2007 Macon Villages

Słońce i ciepło i chmurki się ładnie w żółtym winie odbijają, niebo i księżyc też. Auchan polecał 2007 Macon Villages – apelacyjne, z prawdziwym korkiem i blaszanną podakcyzą za 22 zł. Na butelce zachęcali, że a to jabłkowy aromat, a to brzoskwiniowe  w smaku i na pewno wytrawne – to kupiłem.

No to kupilim, jedzenia nagotowalim, kieliszki postawilim i do próbowania się zabralim. Dziwne to wino – odrobinkę w prawo i byłoby niedobre, odrobinkę w lewo i sprawiałoby wielką przyjemność. A tu nic – stoi pośrodku i łypie z karafki, waha się na granicy. Pomiędzy.

Na szczęście pasowało do risotto ze świeżych kurek – taaakie to dziwne wino było.

Wino na koniec – 2007 Dom Bardo Rias Baixas*

2007dombardo

Na zdjeciu powinien znajdować się Krug albo Dom Perignon ale wybrałem mój ulubiony letni rodzaj wina.  2007 Dom Bardo jest jednym z najbardziej neutralnych win z Galici – ma nuty gruszek, mango, cytrusów ale ukryte, schowane i dopiero jedzenie potrafi je ujawnić. Bez jedzenia – doskonały dodatek do konwersacji w letni wieczór. Polecam.

*) linki

Wino na koniec tygodnia – CheninVio 2008

2008vinum

Mieszanka Chenin Blanc(80%) i Viognier(20%) z pięknej doliny Napa w Kaliforni. Większa część mieszanki była fermentowana w stalowych zbiornikach, a ok. 30% w starych dębowych beczkach. Wino koloru słomy z przyzwoitą kwasowością i lipowo-morewlową słodyczą; jedliśmy z doskonałym słonym Stiltonem, pomidorami i konfiturą figową. Polecamy na lato przy cenie poniżej $20.