PornoKaszanka

Wszystko co pyszne musi dobiec końca

Posted by: romeksamolot on: 25/06/2009

Pozostają puste talerze, brudne sztućce i czasem pęknięty kieliszek. W parku nieuprzątnięte śmiecie po pikniku i wygnieciona trawa. Tuż przed zamknięciem restauracji kelner sprząta stoły, zaraz przekręcą zamek w drzwiach prowadzących w świat i krzesła wylądują nogami do góry.

- Która godzina panie Stanisławie?

- Za minutę dwunasta.

Stephen Shore

Stephen Shore

unknown - autor nieznany

unknown - autor nieznany

romek samolot

romek samolot

Romek Samolot

Romek Samolot

Romek Samolot

Romek Samolot

Goodbye

Goodbye

Ciao

Ciao

Tagi:

Key Lime Pie

Posted by: romeksamolot on: 24/06/2009

meringue

Czyli ciastko z kremem z  cytrusów rosnących na Florida Keys z miękką bezą przypaloną palnikiem.  Po zjedzeniu można umrzeć ze szczęścia.

Jadąc do Kung-Fu

Posted by: romeksamolot on: 23/06/2009

Dla P.

Nie mogę zapomnieć nieba, gdy o zmroku jechaliśmy z Baotou do Shenyang. Dwa wagoniki to był cały pociąg. Kobieta w kasie powtarzała coś co brzmiało jak “szszsz”, a ja pół po serbsku pół po albańsku próbowawałem wytłumaczyć, że chcemy się dostać na granicę chińsko – japońską, że szukamy przepisu na lody z zielonej herbaty. Według podręcznika Zen tylko lody z zielonej herbaty są zrealizowaną metaforą Azji, metaforą dalekiego wschodu.
Teraz od zachodu błyszczała złota łuna. Płonący frędzel mandaryna rozpościerał się nad łagodnymi wzgórzami.
Piliśmy syczuańską palinkę z butelki. Jedyny chińczyk w przedziale patrzył na nas jak na jak na pomylonych. Za pomocą kartki i długopisu wytłumaczył nam, że granica już blisko. Pisał “szszsz” na kartkowanym skrawku papieru, znakami przypominającymi żurawie odlatujące na zimę do Afryki.
Na pogranicznej stacji pół godziny od Yokohamy, gdzie wysiedliśmy na lodowaty peron kręcili się strażnicy w chińskich i japońskich mundurach. Tak musiały wyglądać granice, nim wprowadzono paszporty, granice Azji.
W dworcowej knajpie za ladą milcząca dziewczyna podała nam pustą jasnoniebieską paczkę papierosów Maotse. Potem wybiegła. Wskoczyła do starej Łady i machając nam na pożegnanie odjechała.
Wierny druh S. zwrócił uwagę na nabazgrany na papierosach tekst.
Litery nie zmieniają się ani w czasie ani w przestrzeni. Są tak samo nudne. Na paczce znajdował się przepis na lody z zielonej herbaty. Po Polsku.
Piję mocną kawę i myśle chińskiej freudowszczyźnie kojarzącej się z japońskim samurajem.

W międzyczasie lody:

icetee

1 i 1/3 szklanki słodkiej śmietanki  | 1 i 1/3 szklanki mleka | pół szklanki cukru | 3 łyżki zielonej herbaty | 6 ubitych żółtek |

W rondelku – na średnim ogniu – doprowadzamy do wrzenia śmietankę, mleko, cukier i herbatę. Gotujemy na wolnym ogniu przez 45 minut, mieszając od czasu do czasu.
Wypełniamy dużą miskę lodem, odstawiamy. Cedzimy ugotowaną mieszankę przez drobne sitko i wlewamy z powrotem do rondelka.
Dodajemy dwie łyżki gorącej mieszanki śmietankowej do żółtek – mieszając – by wyrównać temperaturę. Wolno wlewamy żółtka do rondelka, mieszając cały czas. Gotujemy na małym ogniu około 5 minut by temperatura osiągnęła ok. 80 stopni Ce (termometr kuchenny bywa przydatny).
Przelewamy naszą lodową gorącą mieszanke do miski, a tą wsadzamy do wcześniej przygotowanego lodu. Po 10 minutach przekładamy do maszynki do lodów i mrozimy około 8-10 minut. Trzecia i ostatnia przekładka do naczynia w którym lody będą się mrozić minimum 2 godziny.

Gdy gotowe – liżemy udając, że rozumiemy Azję z uśmiechem na twarzy.

Crème brûlée

Posted by: romeksamolot on: 22/06/2009

cremeb

Z wikipedii – “Crème brûlée (wym. [kʁɛm bʁyˈle] fr. Przypalony krem), deser przygotowywany na bazie kremu z jaj, śmietany i cukru, uwieńczony warstwą skarmelizowanego cukru. Podawany zwykle schłodzony w kokilkach. Aromat kremowi nadaje dodawana zwykle wanilia, czasem także czekolada lub inne dodatki smakowe.”

Tagi:

Ze spożywczaka

Posted by: romeksamolot on: 21/06/2009

sklep

Pusty sklep w Ameryce – rzadki widok, ale żeby nie było zbyt smutno pod spodem zdjęcie mojego cheesemongera czyli sklepu z serami.

sery

Tagi: ,

Week endowa knajpa

Posted by: romeksamolot on: 20/06/2009

sultans-market

I też jak w wypadku wczorajszego wina, zamiast ulubionej prezydenckiej Spiaggi, zwykła bliskowschodnia jadłodajnia. Wpadnijcie czasem na falafel. Numer telefonu na szyldzie.

I dla pravdanka – jeszcze ciepły po nocnym mieście – Biały Pałac – miejsce dla wszystkich nocnych głodnych i  zbłąkanych wędrowców.

whitep

Wino na koniec – 2007 Dom Bardo Rias Baixas*

Posted by: romeksamolot on: 19/06/2009

2007dombardo

Na zdjeciu powinien znajdować się Krug albo Dom Perignon ale wybrałem mój ulubiony letni rodzaj wina.  2007 Dom Bardo jest jednym z najbardziej neutralnych win z Galici – ma nuty gruszek, mango, cytrusów ale ukryte, schowane i dopiero jedzenie potrafi je ujawnić. Bez jedzenia – doskonały dodatek do konwersacji w letni wieczór. Polecam.

*) linki

Krótkie przepisy Ciotki Gabrysi – przepis na kozi ser

Posted by: romeksamolot on: 18/06/2009

00aapalec_right Nie jak zrobić ale jak zjeść. Pokroić miękki kozi ser na plastry(może się ciapciać), posmarować/skropić oliwą z oliwek. Posolić(gruba sól) i popieprzyć(grubo mielony czarny pieprz). Posypać ziołami – lato, to i ziół pełno. Posypać grubo zmieloną bułką tartą. Piec w temperaturze 180C/350F, tak by nie spalić – z 10 minut. Podawać na gorąco. Popijać zimnym białym winem.

Nigdy więcej francuskich zup!

Posted by: romeksamolot on: 17/06/2009

pankejks101

Maślankowe pancakes z sosem ananasowo-toffiowym.

(kto chce mnie dotknąć?)

Sezon truskawkowy – zgadłem?

Posted by: romeksamolot on: 16/06/2009

Przeczytaliśmy w lokalnej gazecie codziennej genialnie prosty przepis na zakończenie letniej kolacji w ogrodzie. Słodycz i pokusa.  W sobotę urządziliśmy kolację w sadzie, a jej konkluzję jak i dania główne wypróbowaliśmy na znajomych i przyjaciołach.

Białą miskę wypełniliśmy świeżymi truskawkami, a na brzegu i pośród owoców położyliśmy nieregularne kawałki połamanej tabliczki gorzkiej czekolady Lindt i półsłodkiej Ghirardelli. Podaliśmy wraz z kawą, espresso, zimną wodą mineralną i gazowanym półwytrawnym winem deserowym.

gazeta

Deser w swojej prostocie odbił się echem śmiechu w ciemnych rogach sadu, szeptami: “truskaweczko”, “czekoladko” wśród kołyszących się na wieczornym wietrze chińskich lampionów.

LATO…

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

http://zbiodra.wordpress.com/

http://sunsets.blox.pl

http://b-hunter.dl.interia.pl/chicagomosaic.jpg

Kategorie

My Food Photos

Lobster Hot Dog

Cold Green Apple Soup

Sausages

Garlic and Pepper

More Photos

archiwalia IPN – Instytutu Pichcenia Nablogowego